CZAS
Po przekroczeniu granicy należy cofnąć wskazówki zegara o godzinę. Zmiany czasu zimowego i letniego obowiązują dokładnie tak samo jak w Polsce.
DNI WOLNE
Brytyczycy rzadko świętują, ale niektóre dni mają wolne od pracy. Obchodzą tzw. Bank Holiday, kiedy niemalże wszystko zamiera. Poza świętami Bożego Narodzenia (nie Wigilii), Wielkanocy (włączając piątek – Good Friday i poniedziałek – Easter Monday) oraz Nowego Roku (New Year’s Day) Anglicy odpoczywają również w pierwszy poniedziałek maja (May Day Holiday) i ostatni poniedziałek sierpnia (Summer Bank Holiday).
W pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia nie kursuje metro ani autobusy (poza specjalnymi liniami, ale jest ich zaledwie 10 na całe miasto i kursują co 30 minut). W drugi dzień świąt (26 grudnia – Boxing Day) metro i autobusy kursują, lecz w bardzo ograniczonym wymiarze, a niektóre stacje metra są zamknięte.
ELEKTRYCZNOŚĆ
Nie możemy korzystać z urządzeń elektrycznych przywiezionych tu z kraju, jeśli nie zaopatrzymy się w specjalny adaptor przystosowujący polskie wtyczki do angielskich gniazdek. Najszybciej o tym uniedogodnieniu dowiedzą się chyba »komórkowcy«, którzy zechcą naładować baterie swoich telefonów. Zamiast niszczyć przewody od ładowarek, warto zastanowić się nad kupnem takiego adaptora. Można stać się jego właścicielem, kupując go w sklepach wolnocłowych na promie lub lotnisku, bądź w angielskich drogeriach. Ceny wahają się od 2,50 do 4,50 L za sztukę. Podobna sytuacja nastąpi, gdy kupimy w Anglii jakiś sprzęt elektryczny i zechcemy używać go w Polsce. Tym należy dokupić adaptor przystosowujący
wtyczki angielskie do polskich gniazdek. Tak jak w poprzednim przypadku, są one do nabycia w sklepach wolnocłowych na promie i lotnisku.
INTERNET
W chwili obecnej niektórzy nie wyobrażają sobie życia bez Internetu. Dla jednych jest on źródłem informacji, dla innych rozrywki a jeszcze innym służy jako źródło komunikacji. Ceny w londyńskich kafejkach internetowych są zróżnicowane w zależności od położenia, czasu korzystania z Internetu i ilości posiadanych przez kafejkę komputerów. Z reguły 1–1,50 funtów na godzinę jest to dobra cena. Jednak zdarzają się też kafejki, w których pobiera się opłaty nawet 7 funtów za godzinę korzystania z Internetu. Są też takie, które mają ustalone stawki nie za godzinę a minutę surfowania. W niektórych lokalach w cenę wliczona jest również kawa lub herbata, są też takie, które nie pobierają opłat, jednak trzeba kupić np. drinka. Wchodząc do większości kafejek nie trzeba deklarować, ile czasu będzie się korzystało z Internetu. Na domiar tego komputery działają bez zarzutu a strony »ładują się« praktycznie od razu po wpisaniu adresu. Należność za usługę płaci sie przy wejściu do kafejki internetowej.
Prawdę mówiąc chcąc wysłać sms-a lub e-maila nie trzeba posiadać telefonu komórkowego lub korzystać z usług kafejki. Coraz częściej na ulicach budki telefoniczne są wyposażone w przystawki umożliwiające ich wysyłanie. Wysłanie jednego sms-a kosztuje 10 p, natomiast e-maila 20 p. Nawet dla obcokrajowców nie są to wysokie ceny. Warto dlatego zastanowić się czasem, czy nie będzie taniej i praktyczniej skorzystać z takiej budki.
Często zdarza się, że kafejki są gdzieś wśród małych uliczek, niejednokrotnie też są nieoznakowane. Dlatego warto kogoś zapytać o najbliższą i niezbyt drogą.
JEDNOSTKI MIARY
Robiąc jakiekolwiek zakupy spotkamy się z innymi jednostkami miary, niż te które są powszechnie stosowane w naszym kraju, chociaż często w sklepach już jest zauważalny trend wprowadzania europejskich jednostek miary. Zaraz po przekroczeniu granicy zauważymy, że odległości są podawane nie w kilometrach, lecz w milach, a ograniczenia szybkości nie w km/godz., a w milach na godzinę. W sklepach spożywczych produktów nie kupi się w kilogramach, lecz w funtach i nie w litrach, a w pintach. Z czasem do tego można się przyzwyczaić, lecz chyba najwięcej problemów stwarza ustalanie temperatury. Tu ciepło mie-rzone jest w Fahrenheitach, a nie w Celsjuszach. Aby przeliczyć stopnie Celsjusza na Fahrenheita należy użyć wzoru stopieńC = 5/9[0F–32].
KOMUNIKACJA PUBLICZNA
Sieć komunikacyjna Londynu należy do najbardziej skomplikowanych i najdroższych na świecie. Po Londynie można poruszać się metrem, autobusem, pociągiem, DLR (nowoczesna minikolej rejonu Docklands) oraz taxi. Miasto podzielone jest na sześć stref komunikacyjnych. Często, aby dojechać ze strefy szóstej w jakieś miejsce należy się liczyć, że trzeba będzie skorzystać z kilku przesiadek, a podróż może trwać nawet kilka godzin. Biuro informacji London Transport znajduje się na stacji metra Piccadily Circus (codz. 900 – 1800). Można w nim otrzymać bezpłatne mapki komunikacyjne. Podobne punkty działają na stacjach Euston, King´s Cross Liverpool Street, Oxford Circus, Piccadily Circus, St. James´Park i Victoria. Jeśli to możliwe, należy unikać korzystania z komunikacji miejskiej w godzinach szczytu (pn. – pt. 800 – 930 i 1700 – 1830), gdyż metro jest wtedy niemiłosiernie zatłoczone, a niektóre autobusy są tak przepełnione, że po prostu się nie da do nich wsiąść. Należy pamiętać, że w pierwszy dzień Bożego Narodzenia nie kursuje ani londyńskie metro, ani autobusy (poza specjalnymi liniami, których jest zaledwie 10 na całe miasto i kursują co 30 minut). W drugi dzień świąt metro i autobusy kursują w ograniczonym wymiarze – rzadko, a niektóre stacje metra są po prostu zamknięte.
Metro
Najszybszym środkiem lokomocji w mieście jest metro, zwane underground, tube (ru-
ra) lub po prostu train (pociąg). Metrem można dojechać do większości miejsc w Londynie, chociaż sieć połączeń w dzielnicach położonych na południe od Tamizy nie jest już tak rozbudowana jak w innych częściach miasta. Każda linia metra (jest ich 12) oznaczona jest innym kolorem i nazwą. Wystarczy wiedzieć, w jakim kierunku chce się jechać: północnym, południowym, wschodnim czy zachodnim. Pociągi metra kursują od 530 do północy lub trochę dłużej. Czas oczekiwania nie przekracza zwykle pięciu minut. Bilety kupuje się w automacie lub kasie przy wejściu. Automaty przyjmują także banknoty 10 i 20-funtowe, co pozwala uniknąć kolejek przy kasach. Londyńskie metro posiada sześć stref. Za jeden przejazd metrem w strefie centralnej płaci się niewiarygodną kwotę 1,40 funta, warto więc kupić karnet 10-przejazdowy za 10 funtów lub teraz tak popularny Oyster. Jeśli planuje się sporo pojeździć, najlepszym wyjściem jest zakup Travelcard, popularnie zwaną przez Polaków trawelkę. Bilet ten ważny jest w 1. i 2. strefie, a kosztuje około 25 funtów.
Autobusy
Czerwone piętrowe autobusy są nieodłącznym elementem krajobrazu Londynu. Pierwsze z nich wyprodukowano zaraz po drugiej wojnie światowej. Najnowsze mają w tej chwili około 40 lat. Jeżdżą co prawda wolniej niż metro, ale dają ogromną przyjemność podziwiania miasta, szczególnie jeśli usiądzie się na górnym piętrze, tzw. »double decker«. Niestety, od początu 2004 r. liczba ich ma być zmniejszona. Powodem tego jest konieczność odmłodzenia prawie półwiecznego taboru, oraz zapotrzebowanie na wieksze autobusy.
Sieć autobusów jest podzielona na 4 strefy. 4. strefa dla autobusów pokrywa strefę 4,5,6, dla metra. Są 2 rodzaje przystanków autobusowych; obowiązkowe, gdzie autobusy zatrzymują się zawsze oraz na żądanie, gdzie trzeba zatrzymać autobus przez podniesienie ręki. Żeby wysiąść, trzeba przycisnąć dzwonek. Autobusy nocne traktują wszystkie przystanki jako na żądanie. Autobusy docierają prawie wszędzie. Najtańszy bilet kosztuje 1 funta, a najdroższy 2L. Zwykle bilet kupuje się u kierowcy. Należy być przygotowanym na to, że jeśli się nie posiada drobnych, to kierowca może odmówić sprzedania biletu. W takiej sytuacji nie zostanie wyrzucony z autobusu, ale dopóki z niego się nie wysiądzie, kierowca nie ruszy. Podobnie dzieje się, gdy ktoś, nie kupując biletu, stara się niepostrzeżenie wejść na górny pokład autobusu. Kierowca będzie czekał, aż gapowicze zmęczeni pretensjami pasażerów kupią bilet bądź wysiądą. Na wielu przystankach autobus zatrzymuje się tylko na żądanie, trzeba więc podnieść rękę, aby go zatrzymać. Można skorzystać z jednodniowego biletu autobusowego (One – Day Bus Pass) ważnego od godz. 930 do 430 dnia następnego. Kosztuje on 2 funty (strefy 2, 3 i 4) lub 2,70 L (wszystkie strefy). »Saver 6« to bilet, który kosztuje 5 funtów i uprawnia do 6 przejazdów w ciągu dnia w dowolne miejsca w obrębie pierwszej strefy. Bilet tygodniowy na wszystkie strefy kosztuje 9,50 L a dla studentów 6,60 L. Bilet miesięczny kosztuje 36,50 L, natomiast studencki 25,40 L. Kupując bilet roczny normalny, zapłaci się 380 L, natomiast za studencki 264 L. Legitymacja studencka kosztuje 3 funty i jest wydawana przez London Travel Center po przedstawieniu odpowiedniego formularza przez uczelnię. Autobusy kursują od 600 do północy, później można poruszać się autobusami nocnymi oznaczonymi literką »N«.
Taksówki
Słynne londyńskie taksówki są prowadzone przez świetnie wyszkolonych kierowców, których wiedza topograficzna miasta budzi największy podziw. Zwyczajowo taksówkarzowi daje się napiwek. Jeśli poruszamy się po Londynie w grupie kilku osób, stosunkowo tanim środkiem lokomocji są black kabs – czarne taksówki – (przejazd przez centrum, np. z Euston na Victoria Station, kosztuje około 25 funtów). Jest to dosyć drogo, dlatego warto potraktować to raczej jako jedną z wielu atrakcji Londynu. Należy dodać, że czarne taksówki są charakterystyczne tylko dla jednego miasta na świecie – Londynu. Wolne taksówki mają zapaloną żółtą lampkę nad przednią szybą, a zatrzymuje się je machnięciem ręki. Zanim się wsiądzie, należy zapytać, czy kierowca zawiezie tam, dokąd się chce dojechać. To może okazać się dziwne, ale black cabs raczej świadczą swoje usługi w centrum Londynu. Jeśli chce się udać na dłuższą przejażdżkę, warto skorzystać z usług mini-cabów. Są to zwykłe prywatne samochody wynajęte przez jakieś przedsiębiorstwo taksówkarskie. Są one mniej wygodne niż black cabs, ale ich zaletą jest znacznie niższa cena. Jeszcze do niedawna prowadzenie takiej działalności nie wymagało żadnych pozwoleń, teraz ze względu na bezpieczeństwo pasażerów wprowadzono licencje dla przewoźników. Minicaby na ogół nie mają taksometrów, dlatego zawczasu należy spytać o cenę. W każdej dzielnicy Londynu znajduje się kilka »cab offices«, które łatwo zauważyć po migającym pomarańczowym świetle – wystarczy podejść i zamówić minicab.
BILETY
Opłaty za przejazd autobusem i metrem są oparte na systemie strefowym. Najbardziej ekonomicznym sposobem podróżowania jest zakup tzw. Travelcard, będącej w sprzedaży na stacjach metra i kolei, które umożliwiają podróżowanie metrem, autobusami, koleją w obszarze południowo-wschodnim oraz minikoleją rejonu Docklands DLR. W sprzedaży znajdują się One–day Tra-velcard, One–week Travelcard.
Bilety na metro
Można je kupić na stacjach metra i pociągów oraz w niektórych kioskach (newsagent’s).
Jednorazowe (Single Ticket) są ważne tylko w dniu, w którym się je kupiło, do godziny 430 dnia następnego. Można je kupić na stacjach metra lub w automacie biletowym, który znajduje się na prawie każdej stacji.
Jednodniowe (One Day Travelcard) są ważne od 930 od poniedziałku do piątku, całą sobotę, niedzielę i w dni wolne od pracy. Nieważne są w nocnych autobusach, zaś ważne w metrze, autobusie i pociągu.
Weekendowe (Weekend Travelcard), podobnie jak bilety jedniodniowe, z tą różnicą, że są ważne przez sobotę i niedzielę oraz w nocnych autobusach z soboty na niedzielę. Bilety te są również ważne zarówno w metrze, autobusie i pociągu. Bilety Weekendowe są 25% tańsze od dwóch oddzielnych biletów jednodniowych!
Tygodniowe (7–day Travel-card) są ważne w nocnych autobusach (ważne tylko z kartą ze zdjęciem).
Miesięczne (Monthly Travel-card) są ważne w nocnych autobusach (ważne tylko z kartą ze zdjęciem). Aby kupić »trawelkę« na tydzień lub miesiąc,
trzeba dostarczyć swoje zdjęcie, a bileter włoży je do specjalnej karty. Również i w tym przypadku bilety te są ważne zarówno w metrze, w autobusie i w pociągu.
Visitor Travelcard – legityma-cja ze zdjęciem, dostępna jedynie na lotnisku lub za pośrednictwem szkoły, agenta. Upoważnia również do zniżek w wybranych restauracjach, pubach, muzeach, parkach, teatrach.
Karnet (Carnet Tickets) – zawiera 10 jednorazowych biletów tylko na 1 strefę. Kupując je, zaoszczędza się 4 L w porównaniu do 10 oddzielnych biletów. Bilety są ważne przez 12 miesięcy od daty na nich wydrukowanej.
Bilety na autobus
Bilety autobusowe kupuje się u kierowcy, wystarczy tylko podać, dokąd się jedzie. Rozróżnia się bilety:
Jednodniowe – są ważne do 2130. Nieważne są w nocnych autobusach,
Na nocny autobus – kursują one od około północy do około 700.
Szczegółowe informacje można uzyskać pod adresem: www.londontransport.co.uk
PIENIĄDZE
Jednostką monetarną Anglii jest funt szterling (pound sterling, oznaczany symbolem L), który ma wartość 100 pensów (pence, p). Monety mają nominały 1 p, 2 p, 5 p, 10 p, 20 p, 50 p i 1 L; istnieje też bardzo rzadka moneta dwufuntowa, ale nie wie o tym nawet większość Brytyjczyków. Banknoty mają nominały 5 L, 10 L, 20 L i 50 L. Sklepikarze i kasjerzy skrupulatnie sprawdzają każdy banknot 20- i 50-funtowy, ponieważ zdarzają się fałszywki. Rozsądnie jest postępować podob-nie, przede wszystkim zwracając uwagę na obecność znaku wodnego i zatopionego w papierze wąskiego paska metalowej folii. Wystarcza to w większości wypadków. Sporadycznie można się zetknąć z banknotami szkockimi od 1 funta wzwyż. Są one legalnym środkiem płatniczym na terenie całej Wielkiej Brytanii, ale na południu kraju bywają przyjmowane niechętnie, dlatego lepiej się ich jak najszybciej pozbyć. Większość banków jest otwarta od pn. do pt. w godz. od 930 do 1530, a niektóre także w soboty rano. Na lotniskach Heathrow i Gatwick banki dzizłają 24 godz na dobę.
POCZTA
Większość urzędów angielskiej poczty, niezależnie czy należących bezpośrednio do Royal Mail, czy też ajencyjnych, pracuje jedynie od poniedziałku do piątku w godzinach od 930/1000 do 1700/1730. Korzystając z usług poczty można kupić znaczki, wysłać paczkę, przesyłkę poleconą bądź ekspresową, kupić licencję radiowo-telewizyjną oraz gdy zda się egzamin na prawo jazdy, złożyć wniosek o jego wydanie, również przesłać pieniądze praktycznie do większości krajów świata.
Chcąc wysłać przesyłkę do Anglii, musimy wiedzieć, iż jest tam nieco inny system adresowania niż w naszym kraju. W pierwszej kolejności podaje się imię i nazwisko adresata, potem numer mieszkania, nazwę domu (jeśli taką nazwę posiada), numer i nazwę ulicy. Należy pamiętać, że najpierw podaje się numer domu, a nie tak, jak jest przyjęte w naszym kraju – nazwę ulicy. Drukowanymi literami nazwę miasta, nazwę okręgu – gdy wysyła się przesyłkę do niewielkiej miejscowości oraz najważniejszy – kod pocztowy. Bez niego przesyłka może nie dotrzeć do miejsca przeznaczenia, błądząc często po ulicach o tej samej nazwie, których nie brakuje w angielskich dużych miastach. Dobrze podany kod posiada na początku jedną bądź dwie litery, potem jedną lub dwie cyfry, po których następuje mała przerwa i dalej jedną cyfrę i dwie litery. Wszystkie litery w kodzie powinny być napisane dużymi literami i pismem drukowanym.
Wysyłamy list
Jeśli chcemy wysłać list, bądź kartkę pocztową na adres Zjednoczonego Królestwa, mamy możliwość wyboru znaczków pierwszej (27 p) bądź drugiej (19 p) klasy. Gdy chcemy, aby list dotarł do miejsca przeznaczenia następnego dnia, należy skorzystać z pierwszej opcji, gdy nam na czasie nie zależy – z drugiej. W tym drugim przypadku przesyłka powinna być dostarczona w ciągu trzech do pięciu dni. Kiedy chce się wysłać list do Polski, na kopertę powinno się nakleić znaczek Europen Stamp o wartości 37 p.
Przesyłka polecona – Recorder Delivery – jeśli jest adresowana na adres brytyjski, waży do 60 gram i wysłana jest pierwszą klasą, kosztuje około 1 funta. W celu wysłania takiej przesyłki na poczcie, należy wypełnić specjalny druczek w czerwonym kolorze.
Na poczcie można otrzymać również druk w kolorze srebrnym, który wypełnia się w przypadku, gdy chce się wysłać ekspresowy list polecony – Special Delivery. Za taką przesyłkę o wadze do 60 gram, należy uiścić opłatę w formie znaczków pocztowych na kwotę około 3,5 L. Jest to przesył-ka ubezpieczona i z gwarancją, że do miejsca przeznaczenia dotrze
już następnego dnia do godziny 1200. List rekorder jak i list spe-cial zostawia się w okienku. Listy pierwszej i drugiej klasy oraz listy międzynarodowe wrzuca się do skrzynki pocztowej, przy czym należy zwrócić uwagę, czy skrzynka nie posiada dwóch otworów.
Jęśli są, to oznacza, że do jednego należy wrzucać listy międzynarodowe i pierwszej klasy, natomiast do drugiego listy drugiej klasy.
Licencja telewizyjna
W Zjednoczonym Królestwie, podobnie jak w naszym kraju,
należy opłacić licencję za korzystanie w domu z odbiornika radiowego bądź telewizyjnego. Brak takiej licencji jest przestępstwem, a po udowodnieniu winy można ponieść maksymalną karę do 1000 L.
Należy nadmienić, że w całym domu wymagana jest tylko jedna taka licencja, więc jeśli ktoś z domowników ją posiada, nie jest konieczne posiadanie drugiej. Istotną sprawą jest również to, że licencję można ze sobą zabrać, zmieniając miejsce zamieszkania. TV licence to wydatek 112 L na cały rok.
POLICJA
Angielscy policjanci (których nazywa się Bobby) cieszą się zaufaniem społeczeństwa i chyba słusznie. Jeśli okazałoby się, że zgubiło się drogę, to właśnie najlepiej zapytać policjanta, bo są oni sympatyczni i chętni do pomocy, a poza tym doskonale znają miasto. Bardzo często pozują z turystami do zdjęć. W przypadkach wymagających interwencji policji należy zgłosić się na posterunek policji bądź zadzwonić pod numer 999 lub 112 (niezależnie od tego, czy chce się wezwać policję, straż pożarną czy pogotowie).
SŁUŻBA ZDROWIA
Na podstawie umowy o świadczeniu usług medycznych między Wielką Brytanią a Polską opieka medyczna dla obywateli polskich jest bezpłatna. Należy wiedzieć, że turyści mogą liczyć na bezpłatną pomoc tylko w nagłych wypadkach lub chorobach zagrażających życiu.
U General Practitioner (lekarza pierwszego kontaktu) mogą zarejestrować się bez problemu studenci, posiadacze wiz biznesowych i pozwoleń o pracę. W przypadku konieczności wizyty u lekarza należy udać się, ze względu na rejonizację, do najbliższej przychodni i zarejestrować się. Jeśli jest to pierwsza wizyta, to będzie ona poprzedzona spotkaniem z pielęgniarką, która zada serię pytań dotyczących zdrowia, przebytych chorób, a także historii chorób w rodzinie. Adresy można znaleźć w lokalnych bibliotekach, książce telefonicznej a także w Internecie pod adresem www.nhs.uk/localnhsservices, wpisując swój pełny kod pocztowy. Po wizycie lekarskiej nie należy sie obawiać, że zostaniemy obciążeni kosztami za usługę, ale trzeba być świadomym, że za wszystkie lekarstwa należy płacić z własnej kieszeni.
Podobnie jak w polskiej służbie zdrowia, tak i tu panuje straszny bałagan. Chcąc zasięgnąć porady specjalisty, tak jak u nas, najpierw należy otrzymać skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu. Jednak tu nie otrzymuje się skierowania bezpośrednio, lecz na zaproszenie takie należy poczekać, bo dotrze do nas drogą pocztową. Na wizytę u specjalisty niejednokrotnie trzeba czekać od kilku dni, do nawet kilku miesięcy. Pewnym rozwiązaniem w przypadku nagłej poważnej choroby są »Walk-in Clinics«, w których nie obowiązuje rejonizacja i które są czynne nawet w niedziele i święta. Takich przychodni w Londynie jest zaledwie kilka, a chcąc sko-rzystać z ich usług, należy wie-dzieć, że niejednokrotnie trzeba odczekać w kolejce kilka godzin.
W przypadku nagłych wypadków jak najszybciej należy udać się do szpitala i odczekać w kilkugodzinnej kolejce. Jeśli jest to coś bardzo poważnego, nie należy wahać się i wezwać karetkę pogotowia, dzwoniąc pod numer 112. Nie należy tego serwisu nadużywać, a zamawia-jąc karetkę, należy podać pełny kod pocztowy i numer domu.
Wszystkie usługi dentystyczne są w Anglii płatne, choć w przy-chodniach National Health Service sporo tańsze niż w przychodniach prywatnych. Jakość świadczonych usług i cena nie są atrakcyjne, dlatego warto rozważyć wizytę w jakimś gabinecie w Polsce.
TELEFON
Telefon stacjonarny
Posiadanie linii telefonicznej, jeśli się przebywa dłuższy czas
w Londynie, jest bardzo opła-calne. Założenie stacjonarnego telefonu nie jest tak skomplikowane jak w Polsce. Wystarczy prze-dzwonić na bezpłatny numer 150 (od 8 rano do 8 wieczorem) i porozmawiać z kimś z obsługi klienta. Należy wówczas podać swoje dane razem z dokładnym adresem i numerami konta – jeśli chce się płacić wybierając opcję Direct Debit. Po tej rozmowie telefon powinien już być podłączony po kilku godzinach, chociaż czasem może to się przeciągnąć do dwóch dni. W przypadku, gdy poprzedni lokator nie zapłacił rachunku za telefon, możemy być poproszeni o dokonanie wpłaty depozytu, nawet 100 L.
W przypadku, gdy do mieszkania, w którym mieszkamy nie ma doprowadzonej linii telefonicznej, wówczas za jej założenie zapłacimy około 80 L.
Decydując się na założenie telefonu mamy do wyboru dwie opcje. Pierwsza z nich to linia w jedną stronę. W tym wariancie nie wykonamy telefonu »wychodzącego«, chyba że posiadamy opcję »in kontakt«, która umożliwia połączenie z numerami alarmowymi oraz zaczynającymi się na 0-800. Jest to bardzo praktyczne, gdy używa się zdrapek lub karty Alphy. Założenie opcji »in contact« kosztuje jedynie 9,99 L, a abonament kwartalny wynosi 9,28 L.
Drugą opcją jest linia w obie strony »BT Together«. W tym przypadku abonament miesięcz-ny wynosi 11,00 L (gdy opłata następuje Direct Debit) lub 12,50 L, jeśli gotówką. Ponad 2,00 L z tej kwoty przeznaczone są na rozmowy. Godziny szczytu, kiedy się płaci dużo drożej to od 8 rano do 6 wieczorem, a weekend liczy się od północy z piątku na sobotę do północy z niedzieli na poniedziałek. Rozmowy lokalne w tym czasie kosztują 3 p za minutę, wieczorem jak i w weekendy 1 p. W przypadku rozmów międzymiastowych w tym czasie minuta rozmowy kosztuje 4 p, natomiast wieczorem i w weekendy 2 p. Korzystając z tej opcji mamy możliwość wybrania 6 numerów, na które otrzymamy zniżkę w wysokości 10%. Ceny rozmów mię-dzynarodowych w BT są bardzo wysokie, dlatego warto skorzystać z dużo tańszego rozwiązania, jakim są zdrapki.
Dużą zaletą posiadania telefonu stacjonarnego jest możliwość łączenia się z Internetem. Zmieniając plan taryfowy z BT Together na Bt Together with unlimited surf calls mamy możliwość łączenia się z Internetem zawsze po godzinach szczytu i w weekendy. Opcja ta kosztuje 14,50 L miesięcznie.
Telefon komórkowy
Na kartę. Dla nowoprzybyłych na terytorium Zjednoczonego Królestwa dostępna jest tylko jedna opcja i tylko na telefony typu »pay-as-you-go«, czyli po polsku na kartę. Z zakupem tego typu telefonów nie ma żadnego problemu, ponieważ nie trzeba okazywać żadnych dokumentów. Oczywiście koszt każdej minuty jest większy, niż w przypadku telefonu abonamentowego, a i cena samego aparatu telefonicznego dużo wyższa. Cały zestaw zawierający telefon, kartę SIM oraz ładowarkę można zakupić dosłownie wszędzie, począwszy od sklepów z telefonami komórkowymi poprzez firmy wysyłkowe a kończąc na supermarketach. Cena zestawu waha się od 40 L do 199 L. Mając na uwadze korzystanie z telefonu na kartę, warto rozważyć moż-liwość wykorzystania telefonu przywiezionego z kraju. Należy wówczas pamiętać o tym, że taki telefon musi mieć zdjętą blokadę SIM – LOCK. Aby korzystać z takiego telefonu należy tylko zakupić pakiet startowy z kartą SIM. Przed zakupem karty należy rozważyć fakt wyboru operatora. Do wyboru jest pięciu operatorów, tj. T-Mobile (dawniej One2One), Vodafone, O2nisko dwójka (dawniej BT Cellnet), Orange i Virgin. W miejscach, gdzie można zakupić kartę, często są wywieszone cenniki rozmów poszczególnych operatorów.
Na abonament. Osoby, które chcą pozostać w Anglii dłużej, niż rok czasu – bo na tyle należy podpisać umowę – i posiadają konto w banku, mają możliwość zakupu za niewysoką cenę telefonu komórkowego na kartę. W Polsce od niedawna zaczęto dopiero wprowadzać obciążanie rachunku bankowego rachunkiem za telefon komórkowy. Niektóre
firmy angielskie, świadczące usługi telekomunikacyjne, nie podpiszą z nami umowy, jeśli w grę wchodzi inny sposób rozliczenia niż Direct Debit. Oczywiście, rachu-
nek jest comiesięcznie obciążany abonamentem, nawet gdy nie korzystamy z telefonu. W cenę abonamentu zawsze są wliczane jakieś bezpłatne minuty. Bardzo często bezpłatne minuty będziemy mogli wykorzystać tylko w tej sieci, w której mamy telefon. Czasem dodatkowo dzwoniąc na telefon stacjonarny. Niektóre firmy zga-dzają się na opłacanie rachunków gotówką. Jednak w tym wypadku, mając na uwadze ryzyko opóźnienia w płatności, bądź w ogóle niezapłacenie rachunku takie wpłaty dodatkowo są obciążane kwotą 2 L
miesięcznie.
Budki telefoniczne
Praktycznie w tej chwili w Polsce nie ma już automatów na monety bądź żetony. W Anglii, poza kartami z paskami magnetycznymi, bądź chipami, wciąż powszechne są w użyciu monety o nominałach 10, 20, 50 p oraz 1 L, a w niektórych automatach także 2 L. Budki znajdują się dosłownie wszędzie. Obecnie część z nich jest wymieniana na automaty, dzięki którym można połączyć się z Internetem. Automaty pobierają opłaty co najmniej pięciokrotnie wyższe niż z telefonu stacjonarnego. Bardzo dobrym rozwiązaniem są tzw. call-shopy, z których można wykonać połączenie do dowolnego miejsca na ziemi za rozsądną cenę. Pamiętajmy, że zapłacimy za połączenie także wtedy, kiedy rozmowa z jakichś przyczyn nie dojdzie do skutku.
Karty zdrapki. Przebywając w Anglii, w call-shopach i news agentach, napotkamy niezliczoną ilość kart zdrapek. W Polsce mamy obecnie tylko pięć rodzajów. Dlatego zanim się zdecydujemy na zakup jakiejkolwiek z nich, warto zapoznać się z treścią plakatów reklamujących poszczególne karty. Baczną uwagę należy zwrócić na najmniejszy napis gdzieś na dole plakatu. Może się zdarzyć, że oferta wygląda atrakcyjnie, ale po dokładnym jej przeanalizowaniu okaże się, że rozmowa do Polski nie kosztuje 10 p, ale dużo wię-
cej, bo koszt pierwszej minuty wynosi np. 75 p a koszt minuty 10 p policzony został dla karty 20 L. Jednak z reguły najtańsze są te, które nie pobierają opłaty wstępnej, chociaż minuta rozmowy jest kilka pensów wyższa od najtańszej oferty.
Jak korzystać z karty? Po pierwsze należy zdrapać srebrną warstwę zakrywającą numer PIN, następnie z dowolnego telefonu wybrać numer dostępowy (0 800 lub 0 808). W przypadku, gdy wybierzemy numer 0 207, 0 208 lub 0 845 będziemy obciążeni opłatą dodatkową za połączenie lokalne. Po komunikacie »please enter your PIN number« należy wprowadzić kod pin, po tym powinien pojawić się komunikat connecting i wolny sygnał, po którym należy wybrać cały numer abonenta, z którym chcemy się połączyć. Dzwoniąc do Polski należy wybrać 0048 (numer na centralę zagraniczną i kierunkowy do Polski), XX (kierunkowy miasta), XXXXXXX numer lokalny osoby, do której chcemy się dodzwonić. Niektórzy operato-rzy podają czas, przez jaki można rozmawiać z danym numerem. Po rozmowie kartę należy zachować i wykorzystać ją ponownie, o ile nie wykorzystało się jej w całości przy ostatniej rozmowie. Kupując kartę należy pamiętać, że ważna ona będzie tylko przez określony czas od ostatniej rozmowy.
TOALETY PUBLICZNE
Toalety publiczne są dosyć powszechne w stolicy. Opłata za wstęp wynosi około 20 p. Z WC można również skorzystać na dworcach kolejowych, w restauracjach i pubach (tylko dla gości), a także w niektórych restauracjach McDonald’s – choć tu również pilnuje się, aby korzystali z nich tylko klienci.
ZAKUPY
Prawie każdy lubi robić zakupy. Jedni lubią kupować w renomowanych sklepach, inni wolą targi, gdzie na klienta czekają różne niespodzianki albo można potargować się o cenę, lub można coś kupić po okazynej cenie. W okresach przedświątecznych i podczas przecen (zimowe na przełomie stycznia i lutego, letnie w lipcu) Londyn pęka w szwach od kupujących. W domach towarowych dzielnic West Endu i Knightsbridge, a także w specjalistycznych sklepach można spotkać nie tylko Brytyjczyków.
Wytwornym, a jednocześnie największym domem towarowym w Europie jest Harrods, mający na siedmiu poziomach trzysta różnych działów i zatrudniający cztery tysiące pracowników. W wybudowanym w 1905 r. gmachu klientów witają portierzy w liberiach. W środku przygrywa kapela na kobzach. Na 80 tys. metrów kwadratowych można kupić praktycznie wszystko, czego dusza zapragnie, nawet z najdalszych zakątków świata. Motto firmy brzmi: »klient musi otrzymać wszystko, czego sobie zażyczy«. Ale tak naprawdę Harrods jest sklepem dla ludzi bogatych. Można tu spotkać gwiazdy filmu, telewizji i muzyki pop we własnej osobie.
87-135 Brompton Road, SW 1.
Czynny: poniedziałek–wtorek 1000–1800, środa–sobota 1000–1900, w okresie szczytu zakupów do 2000.
Metro: Knightsbridge.
Bardzo popularne wśród londyńczyków są domy towarowe firmy Marks & Spencers, która swoje siedziby od niedawna ma również w Warszawie. Oferują one wyroby brytyjskie wysokiej jakości i w przyzwoitych cenach.
Główne obiekty sieci Marks & Spencer znajduje się przy:
458 Oxford Street, W1.
Metro: Marble Arch.
400 Oxford Street, W1.
Metro: Bond St.
Londyn obfituje w przeróżne targi, począwszy od tych, na których można kupić tylko owoce i warzywa, a skończywszy na targach, na których można kupić praktycznie wszystko. W stolicy brytyjskiego imperium jest ich około 70. I właśnie one cieszą się zawsze wielką popularnością, niezależnie od pory roku. Najwięcej jednak uroku mają bazary wschodniego Londynu. Warto przejść się na Brick Lane Market do złudzenia przypominający bazar Różyckiego w okresie świetności, gdzie to podejrzane typy handlują przedziwnymi towarami. Dla miłośników kwiatów polecenia godnym jest Columbia Road Market – targ kwiatowy otwarty tylko w niedzielę do 1230. Warto tu wstąpić do małego sklepiku Angeli Flanders z przeróżnymi perfumami i pachnidłami przygotowywanymi przez samą właścicielkę, a
jedynie dostępnymi w tym sklepie.
Angela Flanders Aromatics
96 Columbia Road, E2,
Sklep otwary: tylko w niedziele w godz. 930 – 1500.
Metro: Shoreditch.
Będąc dłuższy czas w Londynie koniecznie trzeba odwiedzić cho-
ciaż niektóre z nich.
Camden
wzdłuż Camden High St., NW1.
Czynny: codziennie od 1000–1800
Metro: Camden Town.
Można tu kupić zdrową żywność, wyroby rzemiosła artystycznego,
odzież, obuwie, antyki.
Covent Garden, WC2
Czynny: codziennie od 900–1730
Metro: Covent Garden.
Można na nim kupić żywność,
odzież, antyki. Oprócz bazaru ulicznego zakupów można dokonać w odrestaurowanej hali targowej.
Petticoat Lane
Middlesex St., E1
Czynny: codziennie prócz sobót w godz. 900–1400.
Metro: Liverpool St.
Zakupić można prawie wszystko. Rzeczy nowe i używane.
Portobello Road, W11
Czynny: codziennie oprócz
niedziel w godz. 800–1900, w czwartki do 1300, w soboty do 2000.
Metro: Notting Hill Gate.
W piątki i soboty na płn. skraju pchli targ – rzeczy używane, mydło i powidło.
W Londynie istnieją ulice specjalizujące się w sprzedaży okreś-lonych towarów.
Po biżuterię wybierzemy się na ulicę Hatton Garden, pełną sklepów jubilerskich. Modną
odzież młodzieżową kupimy na ulicy King's Road w Chelsea. Elektronikę znajdziemy na Tottenham Court Road.
Położony w zachodnim Londynie Southall, to największe skupisko społeczności indyjskiej. Tu zewsząd dobiega muzyka z najnowszych hinduskich filmów, ze świątyń dochodzą zapachy palonych kadzidełek, a sikhowie podążają na modlitwę do gurudwary. Wszystko to dzieje się wśród straganów z owocami i warzywami, i sklepów pełnych aromatycznych przypraw. Przez chwilę możemy pomyśleć, że jesteśmy w New Delhi. Wokół mnożą się bary i małe restauracyjki, gdzie za niewielkie pieniądze można skosztować autentycznych przysmaków indyjskiej kuchni.
Dojazd metrem do stacji Ealing Common lub Ealing Broadway, a potem ok. 20 minut autobusem 207.
Ceny w sklepach angielskich,
w niektórych przypadkach,
dosyć poważnie odbiegają od cen obowiązujących w naszym kraju, chociaż można powiedzieć, że niektóre produkty spożywcze są po przeliczeniu funtów na złotówki, podobne. Najszybciej różnice w cenach odczują osoby palące papierosy. Ceny ich są horrendalne i wahają się od 4 do 6 L za paczkę. Dla niektórych jest to powód, aby zerwać z nałogiem, inni starają się go ograniczyć.
Alkohol można kupić tylko do godz. 2300. Dotyczy to również restauracji, pubów i klubów, chyba że posiadają one specjalną licencję. Lokale z napisem »off-licence« jej nie posiadają, a »fully-licenced« – tak. Dostępne są w nich najróż-niejsze gatunki alkoholu.